Co zrobić żeby się nie kruszyły, nie mieszały zapachami lub nie wywietrzały?
Przedstawię Wam mój sposób na niesforne woski.
1. Woreczki strunowe.
Posiadam woreczki o wym. 100/70mm. Woski mieszczą się w nich idealnie ale skrojone samplery mają z tym problem :( Woski wypakowujemy z foli uważając alby nie uszkodzić naklejki. Następnie przekładamy do woreczka,naklejamy nakleję i gotowe! Koszt woreczków to ok 6-10zł z przesyłką w zależności od wymiarów.
2. Silikonowe foremki do pieczenia.
Znudził Ci się palony wosk i chcesz go wymienić? Każda posiadaczka wosków zapewne zna ten ból częstych wycieczek do zamrażalnika :D Zamrożony wosk świetnie wyjmuje się z kominka ale.. aby go zamrozić trzeba poczekać aż wosk troche stężeje a kominek ostygnie. Tak samo działamy w drugą strone. Zamrożony kominek musi dojść do temp. pokojowej zanim go użyjemy- w innym wypadku może pęknąć :( Silikonowe foremki do pieczenia to świetne rozwiązanie! Możemy kupić kilka sztuk i wymieniać woski kiedy nam się podoba bez czekania i zamrażania kominka :) Moje papierowe foremki sprawdzają się ok z tym że olejek zapachowy przez nie przesiąka.

3. Krojenie samplerów.
Zapewne każdy wolałby mieć więcej za mniej ;) Pokrojony sampler można bez obaw stopić w kominku. Wychodzi nam dużo taniej niż za wosk, natomiast niektóre zapachy są dużo mniej wyczuwalne niż w formie woski.
Po lewej pokrojony sampler Firesides Treats, po prawej Kitchen Spice:
Macie swoje sprawdzone Yankowe triki? :)
Pozdrawiam!


